Era pozytywnych zmian

Autor w
24
Era pozytywnych zmian

ESG, zrównoważony rozwój, troska o przyszłe pokolenia – to gorące tematy, które nieobce są także branży wyposażenia biur. Jak radzi sobie z nimi MillerKnoll? Zapytaliśmy o to Ryana Andersona i Josepha White’a. To kolejna część rozmowy z przedstawicielami producenta, która w skróconej wersji ukazała się w tym roku na łamach “Salonu Polityki”.

W ubiegłym roku Herman Miller zaczął wykorzystywać plastik pochodzący z oceanów przy produkcji swojego ikonicznego fotela Aeron. Dlaczego pozyskiwanie surowców ze śmieci jest tak istotne?

Joseph White: To jedno z naszych najważniejszych osiągnięć w ostatnich latach – z projektowego, konstrukcyjnego i produkcyjnego punktu widzenia. Nasi klienci i inwestorzy oczekują od nas działania zrównoważonego środowiskowo i chcą czegoś więcej niż brak negatywnego wpływu. Oczekują pozytywnej zmiany. Aż 98% naszych klientów z rynku kontraktowego w zapytaniach biznesowych pyta o kwestie środowiskowe – a więc prawie wszyscy. Co więcej z naszych badań dotyczących preferencji konsumenckich wynika, że bycie społecznie odpowiedzialnym i pozytywny wpływ na środowisko są wśród najważniejszych czynników determinujących wybór danej marki. Tak więc to istotne, bo wprowadzamy pozytywną zmianę w naszym świecie. A poza tym konsumenci i inwestorzy tego oczekują.
Współpracując z NextWave Plastics, chcemy odzyskać część odpadów, które – dosłownie – wyrzucane są na brzeg. Pracujemy coraz intensywniej nad przekierowaniem tych odpadów, tak aby przede wszystkim nie trafiały na brzeg, a stały się jednym z naszych surowców. Z jednej strony zmniejszamy ilość odpadów, z drugiej angażujemy społeczności w proces zmiany, rozwoju. Jedną z rzeczy, które moim zdaniem są naprawdę interesujące, a których konsumenci nigdy nie zobaczą, jest używanie tego plastiku do tworzenia skrzynek, w których wysyłamy części z miejsca na miejsce. Są to skrzynki wielokrotnego użytku, więc nie wyrzucamy tego materiału. Pozwala nam to tak naprawdę ograniczyć plastik. To nie jest tylko symboliczny projekt, który ma na celu umieszczenie złotej gwiazdki na naszej dokumentacji. Jest to coś, na co patrzymy w ramach procesów naszej firmy.

Ryan Anderson: Jeśli chodzi o wytwarzanie elementów z recyklingowanego plastiku, to zajęło nam to lata. Wszystko dlatego, że nasze procesy produkcyjne są specyficzne pod względem kolorów. Musimy je bardzo kontrolować. Klienci nie chcą widzieć postawionych obok siebie takich samych krzeseł z dużą różnicą gradientów. To był ogromny wysiłek naszego zespołu rozwoju produktu, aby w końcu plastik z oceanów mógł być zastosowany w naszych procesach produkcyjnych. Ale warto było ponieść taki trud. W ten sposób przygotowaliśmy grunt pod wiele innych rzeczy. Szacujemy, że w najbliższym czasie 15 milionów jednorazowych plastikowych butelek zostanie włączonych do produkcji samego tylko Aerona. Zawsze lubiliśmy wyzwania w zakresie innowacji materiałowych.

Dużo mówi się obecnie o projektowaniu “od końca”, o konieczności myślenia co stanie się z produktem, gdy nie będzie już sprawny lub przydatny. Czy pracujecie nad produktami w ten sposób?

J.W.: Zacznijmy od tego, że nie jesteśmy firmą, która projektuje z myślą o szybkim starzeniu się produktu. Nie projektujemy tak, aby nasze meble były przestarzałe w następnym sezonie, a klient musiał kupić kolejne. Projektujemy tak, by były naprawdę trwałe, więc one długo służą ludziom i zachowują swoją wartość rynkową. Aeron był jednym z pierwszych mebli biurowych, który okazał się mieć wartość na rynku wtórnym. Dostrzegamy, że ta tendencja zaczyna nabierać rozpędu – odsprzedawanie różnych produktów w drugim obiegu, nie tylko mebli. To zjawisko, które mamy nadzieję, będzie się rozwijać.
Przyglądamy się uważnie takim rozwiązaniom, jak projektowanie z minimalnym użyciem materiału. Fotel Aeron został niedawno przeprojektowany w taki sposób, aby zmniejszyć ilość materiału potrzebnego do jego wykonania. Myślę, że z finalnego produktu „zdjęto” około 1 kilograma materiału, ale biorąc pod uwagę to kryterium, warto zwrócić uwagę także na nasze fotele Sayl i Cosm. To produkty, które wymagają użycia bardzo małych ilości materiału w porównaniu z innymi fotelami na rynku.
Druga sprawa to projektowanie z uwzględnieniem łatwości naprawy czy demontażu. Nie sklejamy elementów naszych mebli. Są zaprojektowane w taki sposób by można było je rozmontować, a więc również poddać recyklingowi, gdy mebel zakończy swój cykl życia jako produkt lub zastąpić zepsutą część nową.

54321
(0 ocen. Średnia ocena 0 na 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *