W kwietniu Mediolan staje się stolicą światowego designu. Salone del Mobile, najważniejsze targi branży meblarskiej i wzorniczej, co roku przyciągają projektantów, architektów i pasjonatów z całego świata. Od 8 do 13 kwietnia 2025 roku Fiera Milano Rho tętniła życiem, prezentując najnowsze idee i innowacje, które będą kształtować przyszłość naszych wnętrz. Ale Salone to dopiero początek – bo prawdziwa magia dzieje się również poza halami targowymi, w całym mieście, podczas Fuorisalone.
Ulice, showroomy, dziedzińce, historyczne pałace – cały Mediolan zamienia się w plenerową scenę kreatywności. Spacerując między dzielnicami, można natknąć się na zaskakujące instalacje, kameralne wystawy i wyjątkowe spotkania z designem. Wśród nich – z mocnym, inspirującym głosem – pojawiły się marki z grupy MillerKnoll: Knoll, Herman Miller i Muuto.
Herman Miller – praca z przyszłości
Odwiedzając showroom Herman Miller, wchodziliśmy do wnętrza zaprojektowanego z myślą o nowych modelach pracy – elastycznych, zróżnicowanych, a przede wszystkim ludzkich. Marka postawiła na funkcjonalność w harmonii z emocjonalnym komfortem.
W centrum uwagi znalazł się Bay Work Pod – nowa odpowiedź na potrzeby pracy hybrydowej. To kompaktowa, akustycznie osłonięta przestrzeń, która pozwala użytkownikowi przełączać się między trybem koncentracji a interakcją z zespołem. Zaprojektowana z myślą o równowadze pomiędzy izolacją a dostępnością, idealnie wpisuje się w biura przyszłości – bardziej mobilne, zróżnicowane i pełne zmian.
Nie zabrakło też premiery nowej wersji kultowego Mirra 2 – ergonomicznego krzesła, które przeszło subtelną, ale istotną metamorfozę. Odświeżony projekt łączy w sobie zaawansowaną technologię podparcia pleców, oddychające materiały oraz zrównoważone podejście do produkcji. W jego konstrukcji użyto m.in. tworzyw pochodzących z recyklingu, co czyni je odpowiedzią na wyzwania współczesnego odbiorcy – nie tylko ergonomiczne, ale też środowiskowe.
Showroom Herman Miller był jednocześnie miejscem inspiracji i realnych rozwiązań – dla architektów, projektantów i użytkowników, którzy szukają jakości nie tylko w designie, ale w samym doświadczeniu pracy.
Muuto – rytm, który płynie przez zmysły
Muuto Milan Apartment w Brerze nie przypominał tradycyjnej wystawy. Był jak spokojna, płynąca opowieść – o czasie, przemijaniu, nastrojach i naszym miejscu w świecie. Przestrzeń inspirowana porami roku zapraszała odwiedzających do uważnego doświadczania wnętrz. Każdy pokój miał inny nastrój – energetyczne ciepło, spokojna refleksja, świeże odnowienie – niczym naturalny cykl emocji i światła.
Kuratorzy wystawy zadbali o każdy detal – światło, kolor, teksturę, zapach. Te elementy nie tylko się uzupełniały, ale budowały atmosfery – od ciepłych i towarzyskich, po intymne i introspektywne. Było to zaproszenie do zatrzymania się i poczucia harmonii z naturalnym rytmem życia.









Wśród premier, które można było zobaczyć w apartamencie, znalazły się m.in.:
- Looped Lamp autorstwa Dimitriego Bählera – organiczna forma z dmuchanego szkła, o regulowanym, kojącym świetle.
- Midst Table od TAF Studio – w nowej wersji z ciemnoszarym, marmurowym blatem, który dodaje klasycznej bryle wyrazistości.
- Beam Table Lamp H45 od Toma Chunga – wyższy wariant lubianej lampy, bardziej obecny we wnętrzu.
- Gaze Mirror projektu Phila Proctera – lustro, które działa jak graficzny akcent i subtelna rzeźba.
- Znane już meble Muuto – prezentowane w nowych kolorach i tapicerkach, znakomicie wkomponowanych w narrację sezonowych przemian.
Zaraz obok, na dziedzińcu, czekał Muuto Garden – otwarta, zielona przestrzeń, która kontynuowała opowieść o zmysłowym designie, tym razem w otoczeniu natury. Meble outdoorowe zaprezentowano w naturalnej scenerii, z lekkimi tekstyliami, ceramicznymi detalami i roślinami, które tworzyły klimat skandynawskiej enklawy w sercu Mediolanu. Była to przestrzeń nie tylko do podziwiania, ale i do… odpoczynku. Można było na chwilę przysiąść, wsłuchać się w dźwięki miasta i po prostu poczuć się dobrze.
Knoll – rzeźba, funkcja i emocja
W pawilonie zaprojektowanym przez belgijskie studio OFFICE, marka Knoll stworzyła przestrzeń, która była czymś więcej niż tylko tłem dla mebli. To była pełnowymiarowa instalacja – minimalistyczna, ale znacząca, w której architektura, światło i materiały współistniały z formą mebla jak równoprawni partnerzy.
W centrum uwagi znalazły się nowe kolekcje, pokazujące, że Knoll nie boi się eksperymentu, ale robi to z charakterystyczną dla siebie klasą.
Jednym z najmocniejszych akcentów była Biboni™ Sofa, zaprojektowana przez Sharon Johnston i Marka Lee z Johnston Marklee. To mebel, który niemal “tańczy” w przestrzeni – zmysłowy, miękki, inspirowany ludzkim ciałem. Forma jest tu nie tylko użytkowa, ale też emocjonalna – to sofa, która mówi językiem rzeźby.
Zupełnie inną, bardziej miękką i użytkową energię wnosił Perron Bun™ Lounge Chair & Ottoman, projekt Willo Perrona. Ten fotel to hybryda: trochę sofa, trochę łóżko, trochę kokon. Powstał z myślą o nowoczesnym użytkowniku, który potrzebuje mebla elastycznego – dopasowującego się do rytmu dnia i nastroju chwili.
Obok nowości pojawiły się też klasyki w odświeżonych wykończeniach – jak chociażby fotel Barcelona® autorstwa Miesa van der Rohe. W nowych tkaninach i barwach te legendarne formy zyskały współczesny wymiar, nie tracąc nic ze swojego modernistycznego ducha.
Wystawa Knoll nie była głośna. Nie próbowała szokować. Była spokojna, wytonowana przez co głęboka – jak projektowanie, które nie musi niczego udowadniać, bo wie, kim jest. To design, który działa w rytmie człowieka – nie mody.
Z Mediolanu do codzienności
Każda z marek MillerKnoll zaprezentowała coś więcej niż tylko meble. To były przemyślane doświadczenia – zmysłowe, emocjonalne, głęboko ludzkie. Design pokazywany w Mediolanie 2025 opowiadał o naszych potrzebach, nastrojach, rytmach dnia i roku. To właśnie ten rodzaj wzornictwa inspiruje nas najbardziej.








